Na ratunek

Po upalnym zeszłym tygodniu i chłodnej sobocie pocieszenie nastało w niedzielę. W Beskidzie wyspowym gdzie spędziłam ostatni weekend słonko przyjemnie grzało, ochłodę przynosił delikatny wiaterek. Delikatny szum drzew pomagał się odprężyć.

W tak miłych okolicznościach przyrody spędziłam w pełnym słońcu ok.3 godzin, chciałam wykorzystać jedną z niewielu okazji lego lata, aby nabrać nieco złotego koloru. A więc filtr SPF20 i heja na słońce.
Misja nabierania koloru zakończyła się pozytywnie. Niestety nie obyło się bez ofiar. Zwłaszcza bez jednej ofiary losu, która siedziała na słońcu w samo południe. Teraz w ratowaniu mojej obolałej skóry pomagają mi bardzo dwa produkty. Woda termalna, ale używam jej jeszcze za krótko, by szerzej się o niej rozpisywać oraz balsam Ambre Solaire, Nawilżająco-łagodzące mleczko po opalaniu  marki Garnier. 
Jest to moja druga butelka tego produktu, a właściwie końcówka drugiej butelki. Produkt ma konsystencję mleczka, dzięki czemu łatwo rozprowadza się na obolałej skórze, bardzo przyjemnie i delikatnie pachnie. 

Producent zapewnia nas, że produkt zawiera ekstrakt z aloesu, szkoda tylko, że jest tak daleko w składzie. Niemniej jednak mleczko faktycznie łagodzi podrażnioną skórę, troszkę chłodzi i likwiduje rumień. Dobrze również nawilża. Tak jak głosi etykieta nie klei się i szybko się wchłania co jest dużym plusem.
Jest to najlepszy produkt po opalaniu jaki do tej pory stosowałam i na pewno jeszcze nie raz do niego wrócę. Zwłaszcza, że cena jest całkiem przyzwoita, bo wynosi ok.20zł.
Przypominam o urodzinowym konkursie, czas na zgłoszenie się jest tylko dziś do godziny 23:59! Do zdobycia są lakiery essie, płym micelarny bioderma, tusz colossal, suche szampony batiste oraz kokilki do wypieków marki DUKA. Po szczegóły zajrzyj TU.

This entry was posted on wtorek, Sierpień 13th, 2013 at 18:00and is filed under kosmetyki do pielęgnacji. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Jedna odpowiedź do “Na ratunek”

  1. Soemi87 pisze:

    Nigdy nie miałam tego produktu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *