Pomadki z Inglota

 

Tego posta poświęcam pomadkom z Inglota, dokładniej mówiąc tym w przezroczystych opakowaniach. Moim zdaniem są super i zupełnie nie rozumiem dlaczego zostają wycofane ze sprzedaży. Aktualna ich cena to 16zł i jeszcze w niektórych sklepach są, ale naprawdę resztki.

Mają ładne, intensywne kolory. Solidne i ładne opakowanie. Długo się utrzymują na ustach. Nie wysuszają, wręcz przeciwnie z tego co kiedyś mi pani powiedziała mają za zadanie nawilżać. Przyjemnie pachną. Są wydajne.

Ja posiadam cztery różne kolory. Poza 319 w którym wyglądam jak trup to pozostałe 3 uwielbiam, a najbardziej 310. Ten kolor kupiłam jako pierszy prawie 2 lata temu i właśnie mi się skończyła. Gdy poszłam niedawno do sklepu i dowiedziałam się, że są 4 ostatnie sztuki i więcej nie będzie to kupiłam aż dwie.
Jeśli macie okazje jeszcze je gdzieś spotkać to gorąco polecam. 🙂
A teraz mała prezentacja
kolor nr321
kolor nr 319

 

kolor nr301
kolor nr 310
 
od lewej 319,321,310,301

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *