Honor 6, test smartfona

 
Poproszono mnie niedawno o przetestowanie nowego smartfona Honor 6. Ponieważ bardzo lubię różnego rodzaju gadżety zgodziłam się na ten test. Byłam również bardzo ciekawa jak wypadnie Honor 6 w porównaniu z moim telefonem czyli Sony Xperia Z.

Smartfon Honor 6 dobrze leży w dłoni i wydaje się dość lekki, co może być dużym plusem zwłaszcza, że damskie torebki zazwyczaj są przeładowane i bardzo ciężkie. Niemniej jednak obudowa sprawiała wrażenie plastikowej. Na szczęście to tylko wrażenie, bo jak doszukałam się w sieci zarówno front jak i tył wykonane są z hartowanego szkła.

Dzisiejsze telefony nie służą tylko do dzwonienia, choć ta funkcja w Honor 6 działa oczywiście bez zarzutu. Dla mnie bardzo istotne jest to jakie zdjęcia robi telefon. Niech żyje uzależnienie od Instagrama.
Doświadczenie z Xperią Z nauczyło mnie jednak, aby zdjęcia zrobione telefonem oceniać dopiero na komputerze, ponieważ ekrany telefonów potrafią mocno nas oszukać jeśli chodzi o jakość zdjęcia (moja Xperia ma system Sony Bravia przez co zawsze wydaje mi się, że moje zdjęcie jest piękne).
W ramach testu wykonałam zdjęcie stroika świątecznego przy użyciu obu telefonów, było to wieczorem, przy słabym oświetleniu. Po zrzuceniu zdjęć na komputer Honor 6 bardzo mnie zaskoczył głębią kolorów i ostrością zdjęcia. Choć jak podają producenci oba telefony mają aparaty 13 megapikseli.
zdjęcie zrobione Honor 6
zdjęcie zrobione Xperia Z
Dużym plusem Honor 6 jest również funkcja umożliwiająca obsługę telefonu w rękawiczkach. Teoretycznie można w tym celu ściągnąć odpowiednie aplikacje na każdego smartfona, jednak na mojej Xperii nie działało to zbyt dobrze, musiałam bardzo mocno przyciskać palce aby telefon zrobił to co chcę i trwało to wszystko bardzo długo. Natomiast Honor 6 działał płynnie i bez żadnego wysiłku, dokładnie tak jakbym tej rękawiczki nie miała na sobie. Oczywiście testowałam te funkcje w tej samej parze rękawiczek.
Podoba mi się, że Honor 6 posiada tryb oszczędzania baterii. Szkoda tylko, że wyłącza wtedy cały internet. Dużo lepsze rozwiązanie jest w Xperii gdzie mogę zdefiniować, która aplikacja ma działać, a która nie.

Na koniec wspomnę jeszcze o jednej irytującej rzeczy, jaką jest oprogramowanie przez które Honor 6 łączy się w komputerem. Najpierw musiałam długo czekać, aż ono się zainstaluje, a później przy każdym załączeniu komputera chciało się na siłę aktualizować. Mam alergię na tego typu programiki, to samo kiedyś robiły nokie. Lubię gdy telefon podłącza się jako dysk bez żadnych udziwnień.
Także jeśli planujecie w nowym roku nabyć nowy telefon i szukacie czegoś lekkiego i robiącego ładne zdjęcia to myślę, że Honor 6 jest warty uwagi.
Wpis jest wynikiem współpracy z Honor 6.

This entry was posted on niedziela, Grudzień 28th, 2014 at 16:43and is filed under pomysł na prezent, styl życia. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

9 odpowiedzi do “Honor 6, test smartfona”

  1. Anonimowy pisze:

    Nie widzę nigdzie ceny, ani linku gdzie można go kupić :/
    Podobny do Iphona.
    Pozdrawiam

  2. Podobny ale dużo tańszy, bo kosztuje ok. 1300zł a oto i link do sklepu http://www.euro.com.pl/telefony-komorkowe/honor-6-czarny.bhtml

  3. Anonimowy pisze:

    kto jest producentem, bo jeśli huałej:) to cena około 400zł, anie 1300:)

  4. Tak Huawei. Dlaczego uważasz że cena to 400zł ??? wszędzie oficjalnie cena ok 1300zł, a w sklepiej do którego podałam link to nawet 1399zł 😛

  5. Anonimowy pisze:

    dlatego,że tyle kosztuje, taka cena 1300 na wolnym rynku, w konkretnej sieci 400 zł,pzd

  6. w sieci 400, ale wtedy musisz przez min. 2 lata płacić abonament i tym samym spłacasz niejako cenę telefonu 😛

  7. Anonimowy pisze:

    zależy jaki abonament 🙂 i w jakiej sieci:)

  8. KasiaS1980 pisze:

    Generalnie do telefonu i tak musisz mieć abonament, więc generalnie nie robi to różnicy. Ja mam Sony, ale średnio jestem zadowolona z mojego modelu. Następny będzie zapewne Samsung. Ale i tak zdarza mi się tęsknić za starą, dobrą Nokią… 😉

  9. Aneta pisze:

    przy takim rozumowaniu większość telefonów można kupić za 1 zł 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *